Jak radzić sobie w smogu pól torsyjnych i nie chorować

(format Word 2003)

dr Diana Wojtkowiak  ( www.torsionfield.eu )

            Spoglądając na życiorysy stulatków, od razu spostrzegamy, że nie są to ludzie, którzy uchronili się dzięki spożywanym garściom leków, jak mogłoby się wydawać wielu osobom poszukującym zdrowego życia. Po prostu są oni zdrowi, prawie do końca życia. Nie dotykają ich choroby cywilizacyjne, w wielu przypadkach w okolicy setki są samodzielni życiowo. I nie jest to sprawa diety. 1 Niektórzy lubią zjeść tłusto, wypić i zapalić. Z pewnością wszyscy są aktywni i pogodni. Właściwie nie wiadomo dlaczego żyją dłużej niż inni. Są oczywiście próby znalezienia czynników genetycznych, całkiem obiecujące jeśli chodzi o wiedzę, ale nic nam nie oferujące, jako że genotypu nie możemy sobie wybrać. Genotyp sobie, a ilość nowotworów rośnie w zastraszającym tempie. Z danych epidemiologicznych można już ekstrapolować, że w niedługim czasie zgony z powodu nowotworów wysuną się na prowadzenie. Tymczasem ekspedycje naukowe, które badały Eskimosów i Afrykańczyków zanim dotarla tam cywilizacja zachodnia, wykazały że nie było tam w ogóle nowotworów.2 To choroba cywilizacyjna. Ludzie ludziom serwują taka dolę i jeszcze każą za to płacić. Alarmu jednak nie ma, choroby cywilizacyjne traktowane są przez prawie wszystkich tak, jakby był to dopust boży. Depopulacja wchodzi do codziennego słownika. Ale inżynierowie społeczni nie są chronieni. Ich wiedza też jest fragmentaryczna i dostaną po głowie od cywilizacji, tak jak inni. Najważniejsza jest wiedza, albo patrząc z tej drugiej strony – brak wiedzy. Jeżeli jesteśmy sceptykami i odrzucamy obecność oddziaływań subtelnych, które w dużej mierze możemy identyfikować z polami torsyjnymi, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby naturalna selekcja pozbawiała nas „bezproduktywnych” lat emerytury. Nie musimy się jednak poddawać tej selekcji. Jeżeli już uświadomimy sobie, że pierwszrzędną przyczyną chorób cywilizacyjnych jest nadmierne pole torsyjne związane z produktami cywilizacji, jak też ignorowanie obecności naturalnych pól torsyjnych, to wystarczy, że będziemy unikać tych nadmiernych pól torsyjnych. Zwierzęta wyczuwają pole torsyjne, radiesteci też. Jeżeli nie jesteśmy w tym kierunku obdarzeni zdolnościami, to musimy polegać na wiedzy innych. Te najważniejsze znane już wpływy na człowieka przedstawiam poniżej, skupiając się na tych najbardziej zdradliwych. O szkodliwości pól torsyjnych emitowanych przez różnego typu nadajniki radiowe ogólnie wiedzą prawie wszyscy, choć jedynie niektórzy uświadamiają sobie, że szkodliwe jest pole torsyjne, a nie pole elektromagnetyczne, dla którego organizmy żywe nie przewidziały odpowiedznich anten. Pola torsyjne odbierane są przez wyspecjalizowane receptory białkowe, które przynajmniej częściowo pokrywają się z receptorami sygnałowymi znajdującymi się w komórkach ludzkich. 4 Telefony komórkowe, wiemy, co chwila nadają sygnał o pozycji, nie należy ich trzymać w kieszeni. Nie należy przez nie długo rozmawiać, raczej żeby się z kimś umówić, i nie dawać dzieciom – to są zalecenia rosyjskie. Możemy jednak nie zauważyć zachowujących się podobnie telefonów bezprzewodowych typu DECT, znajdujących się w prawie każdym domu, nadających bez przerwy na odległość około kilometra, również wówczas, gdy słuchawka odłożona jest na stanowisko do jej ładowania, a telefon pozornie wyłączony. Dotyczy to w równym stopniu ruterów Wi-Fi, jak też tak zwanych „inteligentnych” liczników wody, ciepła, prądu, nadających co kilka lub kilkanaście sekund. Tych trzech rodzajów urządzeń nie potrzebujemy, musimy tylko przypilnować, żeby nam ich baz naszej świadomości nie zainstalowali. Są kable, agent z elektrowni i tak przychodzi pod dom, żeby wyłowić sygnał radiowy, możemy go wpuścić do domu, jak dawniej. Nie ma przepisów prawnych, które kazałyby nam zgodzić się na zainstalowanie nadajnika radiowego w domu. Są jedynie zalecenia unijne, z użyciem których chciano by wszystkich kontrolować. Zmienny prąd elektryczny w sieci energetycznej. Lepszy byłby stały. Już Thomas Edison oskarżał Nikolę Teslę, że jego zmienny prąd zabija. Być może wówczas chodziło bardziej o zniszczenie konkurenta biznesowego, ale to jednak prawda. Przewody promieniują polem torsyjnym zarówno, kiedy płynie w nich prąd, jak i w trochę mniejszym stopniu, wtedy kiedy nie płynie. Linia wysokiego napięcia 400kV wpływa na nas niekorzystnie do kilkuset metrów (w takim zasięgu występuje dobrze potwierdzona zwiększona zapadalność dzieci na białaczkę). 3 Pole torsyjne od takiej linii można wykryć jeszcze w odległości 2km. 17 Migające światło żarówek, szczególnie rtęciówek i lamp halogenowych, wchodzi w rezonans z długoterminowymi zegarami biologiczymi człowieka. 4 Na fotonach przenoszone są cząstki pola torsyjnego uwalniane po pochłonięciu przez barwniki w skórze człowieka. Oświetlenie LED-owe być może jest łagodniejsze, ale jedynie te nie migające, jak sznury LED-ów zasilane ze źródła prądowego. LED-y wykonane są z różnych półprzewodników, kupując je, nawet nie jesteśmy się w stanie dowiedzieć z jakich. Na obecnym etapie jeszcze nie wykonano badań, które z nich najmniej oddziałują na człowieka. Żarówki LED-owe 230V migają zarówno na częstotliwości sieci 50Hz jak i na częstotliwości wielu kiloherców. Rtęciówki bezwzględnie powinniśmy odrzucić jako potencjalnie wpływające na 27-dniowy cykl menstruacyjny.4 Rozłamy tektoniczne – to około 200-metrowej szerokości pasy na Ziemi układające się w kilkukilometrowe nieregularne trójkąty czworoboki i piecioboki,5 które związane są prawdopodobnie z pęknięciami powstałymi w czasach, kiedy Ziemia stygła, a lawa się kurczyła. W obszarze rozłamów tektonicznych wystepuje trzykrotnie większa intensywność pola torsyjnego, a na ich przecięciach nawet ośmiokrotnie. 5, 17 Prawie wszystkie przypadki nowotworów i cukrzycy występują u osób mieszkających na rozłamach tektonicznych.17 Jeśli nie chcemy na nie chorować, trzeba sobie znaleźć mieszkanie w tzw. „dobrym miejscu”. Oczywiście łatwo powiedzieć. Dla przeciętnego obywatela Polski przeprowadzenie się na inne miejsce to zadanie przekraczające jego możliwości finansowe. Z drugiej strony trzeba przeciwstawić organizowane z pomocą telewizji kilkumilionowe zbiórki na leczenie nowotworu u jednego dziecka. Polscy radiesteci są słabi, większość nie wie, co to rozłam tektoniczny, natomiast za naszą wschodnią granicą temat ten jest dobrze znany, w internecie na przykład można znaleźć mapki Kijowa5 i Petersburga z zaznaczonymi rozłamami tektonicznymi. Elektrownie atomowe promieniują polem torsyjnym na wiele kilometrów. Radiesteci rosyjscy podają że nawet na 100 lub 200 kilometrów. Promieniowanie informacyjne uranu wpływa rezonansowo na nasze zegary biologiczne. 4 Na razie jednak jeszcze nie musimy się przed tym oddziaływaniem pochodzącym z elektrowni atomowych bronić, póki elektrowni nie zbudowano. „Woda mineralna” – to drugi wielki eksperment na całej ludzkości, po urządzeniach wytwarzających pola elektromagnetycze. „Chcesz być zdrowy, zamiast pić wodę z kranu, pij wodę mineralną z supermarketu” – na to hasło marketingowe dają się złapać w równej mierze, zarówno osoby zalęknione o swoje zdrowie, jak i uważający się za lepszych marketingowcy, którzy wykiwali już tysiące klientów, sprzedając im coś czego nie potrzebują. W ten sposób koło się zamyka, wąż zjada własny ogon. Nie ma jednak żadnych naukowych przesłanek aby woda mineralna z butelek była lepsza od wody z kranu. 13 Sama woda nic nie winna, ale butelki zawierające PET (polietereftalan etylenu) i bisfenol-A, produkowane w milionach ton, to jeden z najbardziej zdradliwych produktów naszych czasów. Nie przypadkowo bisfenol-A jest od lat jedną z najintensywniej badanych substancji. Do polskich konsumentów wiedza o szkodliwości plastikowych butelek jednak nie dociera, mimo, że w internecie są tysiące stron poświęcone temu tematowi, nie są dla Polaków dostępne. A to dlatego, że są napisane po angielsku. Wspomniane substancje zawierają pierścienie aromatyczne. Chemiczne substancje aromatyczne mają  zdolność przechwytywania cząstek pola torsyjnego, które następnie krążą po pierścieniach wytwarzając wirowe pole torsyjne. 17 To wirowe pole torsyjne ma brzydką właściwość infekcji, niesioną przez siebie informacją, wszystkiego co znajdzie się w jego otoczeniu. W przypadku wody lub napojów w butelkach PET, czy pojemników do jogurtów z HDPP, substancje aromatyczne tworzywa sztucznego infekują wodę, ta woda infekuje inną wodę, stół, lub ścianę przy której stoi. Takie właściwości ma też polistyren, a jeszcze silniejsze grafit, w organizmach żywych – melanina, znajdująca się na przykład, w ciemnych pleśniach serów. Woda wlana do butelki PET po kilku godzinach staje się preparatem homeopatycznym, podobnym w sile oddziaływania do leku homeopatycznego C6. W trakcie infekcji na kolejną substancję może ulec wzmocnieniu do poziomu C20. 17 W ten sposób zamiast wody mineralnej wiele osób wypija codziennie, dwa litry preparatu homeopatycznego, który gdyby był na liście leków homeopatycznych, lekarz przepisywał by w ilości dzesięciu kropel. Informacja z wypitej wody „mineralnej” rozchodzi się po naszym ciele w ciągu około jednej godziny, a następnie jest usuwana z organizmu w ciągu dwóch dni. Badanie spektroskopowe pokazało, że spektrum sygnału pobranego z organizmu po 5 godzinach jest identyczne ze spektrum tworzywa PET. 17 Nietrudno się domyśleć, że taka woda pita litrami, zaburzy nasz wewnętrzny przekaz sygnałów homeopatycznych (pole torsyjne), jak również uniemożliwi działanie lekom homeopatycznym, którymi chcielibyśmy się leczyć. Setki publikowanych badań naukowych pokazują, że woda z butelek PET ma działanie estrogenne 11-13 oraz posiada właściwości zaburzania układu hormonalnego i wielu szlaków sygnalizacyjnych, a w konsekwencji jest przyczyną całej grupy chorób cywilizacyjnych. FDA (US Food and Drug Administration) zaleca aby wody z butelek PET nie piły kobiety w ciąży i dzieci. W części publikacji autorzy podają, że substancji wypłukanych z butelki jest za mało, żeby uzyskać taką toksyczność, inni starają się udowodnić że wystarczy, pozostaje pewna tajemniczość, jako że główny efekt to oddziaływanie homeopatyczne, o którym twardogłowi nie pomyślą. W każdym razie wypłukiwany z butelek bisfenol-A pojawia się w organizmie na poziomie stężenia 1ppm i dzięki temu można korelować wypijaną systematycznie w ciągu lat wodę „mineralną” z nabytymi chorobami cywilizacyjnymi. Woda jaką mamy w kranach zwykle nie jest gorsza, odnośnie składu chemicznego od butelkowanej, a w USA normy dotyczące wody wodociągowej są ostrzejsze niż wody butelkowanej. Nasz organizm nie potrzebuje ręcznego sterowania zawartości minerałów. Jeżeli zamontowaliśmy w domu „nowoczesne” plastykowe rury, które są zwykle wewnątrz pokryte żywicą epoksydową z bisfenolem-A, wówczas ta woda nie nadaje się do picia. Na szczęście informację z napojów w butelkach PET możemy skasować wkładając ją na moment do lodówki (wkładamy do lodówki, zamykamy i zaraz otwieramy lodówkę), jednak po dwóch godzinach w butelce promieniowanie z wody jest już znów silne. O bisfenolu-A wiedziano, że ma działanie estrogenne już w 1936 roku, próbowano go wykorzystać jako lek, zanim jego miejsca nie zajął wielokrotnie silniejszy w działaniu dietylostilbestrol, trochę podobny w strukturze dwupierścieniowy związek aromatyczny stosowany od lat 40-tych do 80-tych jako lek przeciw poronieniom. 6 Cała grupa podobnych prostych związków, okazała się wielką pomyłką, dzisiaj nazywa się je zaburzaczami hormonalnymi (hormonal disruptors, endocrine disruptors), wiążącymi się z receptorami estrogenowymi (działanie estrogenne i antyestrogenne), androgenowymi (działanie antyandrogenne), tarczycowymi, witaminy D, retinolu, receptorami odpowiedzialnymi za regulację poziomu cukru i przemiany tłuszczowej. Zastosowanie ich w medycynie spowodowało na przestrzeni lat nieobliczalne szkody. 14 Podobnie działa kilkadziesiąt popularnych aromatycznych związków chemicznych, które możemy znaleźć w naszym otoczeniu. Skupiając się tylko na butelkach PET i poliwęglanowych, obydwu zawierających bisfenol-A, dowiedziono, że regularne spożywanie wody z takich butelek i zapakowanej w takie tworzywa żywności powoduje choroby serca, cukrzycę, otyłość, nowotwory, zaburzenia tarczycy, astmę, problemy rozrodcze, w tym poronienia, a u dzieci, których matki w czasie ciąży piły taką wodę, objawy podobne do autyzmu lub ADHD, agresję, lękliwość, depresje, trudności umysłowe i otyłość, 7 – 10. Problemy te mogą być epigenetycznie dziedziczone przez następne pokolenie. Tego typu epigenetyczne dziedziczenie wykazano dla dietylostilbestrolu. 6 Badanie na myszach pokazało jeszcze bardziej ponurą sytuację, aż cztery badane pokolenia miały zaburzenia fizjologiczne i psychiczne nabyte w okresie płodowym pierwszej generacji pod wpływem zaburzaczy hormonalnych w tym bisfenolu-A. 6, 10 Tu warto jeszcze wspomnieć charakterystyczny fakt, który można szczegółowo obserwować, że osoby, które dowiedziały się, że piły przez dwadzieścia lat truciznę i teraz chorują, wypierają w sensie psychologicznym tę informację, nie chcąc się pogodzić z faktem, że z własnej nieprzymuszonej woli zrobiły taką głupotę. Styropian. Kiedy do styropianowego pudełka włożymy szklane naczynie z wodą, po kilku godzinach woda będzie promieniowała informacją styrenu. W ten sposób styropian, którym obkładamy ściany powoduje że ściany te promieniują sygnałem styrenu na około jeden metr 17 i jeżeli śpimy przy takiej ścianie jesteśmy pod niekorzystnym wpływem tego promieniowania. Wiele osób zauważa, że po ociepleniu domu, nie mogą przy takiej ścianie spać. Możemy jednak się trochę odsunąć. Tworzywo PET jest też w polarze, styren w BSA, z którego wykonana jest większość obudów elektronicznych, bisfenolA, w papierze termicznym, dywanach, kosmetykach i możliwie wszędzie. Włókna sztuczne które wykorzystywane są do naszych ubrań zasługują na oddzielne badania. Dodatkowo informację homeopatyczną wprowadza do naszego organizmu pożywienie: mięso i rośliny, tej informacji nie skasujemy prostym sposobem w lodówce. Tematy te są jednak bardzo szerokie, więc będziemy się o tych oddziaływaniach dowiadywać w późniejszym czasie. Jadąc samochodem na długim dystansie, nawet będąc pasażerem obok kierowcy możemy odczuwać zmęczenie, mimo że nic nie robiliśmy, a także ból głowy, niezależnie od tego jakim samochodem jechaliśmy. Silnik to reaktor chemiczny, w którym w międzyczasie uległo spaleniu kilkadziesiąt kilogramów paliwa. W reakcjach chemicznych uwalniane są cząstki pola torsyjnego. Również z cylindrów silnika. Kiedy porównamy promieniowanie wirowego pola torsyjnego z naszego ciała, na przykład przykładając na trzy minuty bok palca do fiolki z wodą. Promieniowanie z fiolki po podróży jest niewiele mniejsze od tego po wypiciu litra napoju z butelki PET i spada przez dwa dni do wartości charakterystycznej dla organizmu. Zbadane spektrum promieniowania z zainfekowanej fiolki po 5 godzinach po powrocie z podróży było identyczne ze spektrum sygnału ściągniętego akceleratorem pola torsyjnego z pracującego silnika samochodu. 17 Kiedy jedziemy jedynie kilka kilometrów samochodem do pracy,  poziom promieniowania organizmu nie zdąży wzrosnąć. Nie przypadkowo to u kierowców ciężarówek i autobusów obserwuje się niewytłumaczalną, większą niż przeciętna w innych zawodach, zachorowalność na choroby sercowo-naczyniowe, zespół metaboliczny, otyłość (trzykrotnie częściej), cukrzycę  typu II (trzykrotnie częściej) i inne. 15, 16 Możliwe jest jednak zastosowanie przy silniku ekranu pola torsyjnego. Jeszcze, promieniowanie śmierci. Kiedy umiera człowiek, wysyła tak zwane promieniowanie śmierci, jest ono trochę podobne do promieniowania stanu zapalnego. 17 Promieniowanie to pozostaje zapisane w miejscu w którym ktoś umarł, w łóżku, w ścianie, w podłodze i można je wykryć po kilkudziesięciu latach. Niesie informację między innymi o tym kto umarł. Zapisane w systemie dwunastkowym miejsce i datę urodzenia. 17 W tradycji ludowej łóżko, w którym ktoś umarł należało spalić. Świadomość tego że choroby cywilizacyjne pochodzą od wytworzonych przez człowieka w nadmiarze pól torsyjnych, umożliwia nam tworzenie środowiska, w którym ich poziom będzie na tyle niewielki, że nie będzie zaburzał wewnętrznej komunikacji w naszym organizmie i zegarów biologicznych jakimi się posługuje. Trzeba do tego trochę sprytu i chęci zmiany. Na obecnym etapie wiedzy dla większości osób nie chcących chorować bez sensu, nie jest jednak konieczna zdolność odczuwania tych pól, aby ich uniknąć. Niestety kiedy choroba zapętliła się już w tak zwanym epigenetycznym błędnym kole, nie jesteśmy w stanie go przerwać i nie będziemy w stanie przez najbliższe lata, póki nie zostaną poznane dokładnie mechanizmy specyficznej metylacji DNA. Spodziewać się możemy jednak pewnego złagodzenia objawów i że nie pojawią sie nowe choroby. Tak naprawdę, wiedza o szkodliwości tych różnych źródeł promieniowania pola torsyjnego nie jest niczym nowym, osoby spostrzegawcze zauważają że jakaś nowość im nie służy, że mają objawy fizjologiczne. Wystarczy popytać więcej osób, żeby się o tym przekonać. Jednak nasz system, publikacji jedynie poprawnej politycznie wiedzy, również w internecie, uniemożliwia im nagłośnienie swoich spostrzeżeń. Skoro ta wiedza nie jest niczym nowym, czy nie można zastanej sytuacji zmienić? Raczej tylko na własnym podwórku. Międzynarodowe korporacje i kartele działające w ramach państw prawa, przypominają raczej mafie niż ludzi szlachetnych. Z tym, że mafie ograbiają tylko z pieniędzy, a wielcy producenci zarówno ze zdrowia jak i pieniędzy. Historia różnych szkodliwych produktów uczy nas, że od wiedzy o szkodliwości do ich wycofania mija kilkadziesiąt lat. Tekst ten dedykuję wszystkim, którzy nie muszą wstydzić się że mają intuicję i spostrzegają więcej, a przecież jednak nie wszystko. Gdańsk 7 styczeń 2018   Literatura 1. T. Perls, L. M. Kunkel, A. A. Puca; The genetics of exceptional human longevity; JAGS (2002) 50(2): 359-368 2. P.J. Rosch; Stress and aging; Stress Medicine (1997) 13: 69-73. 3. G. Draper, T. Vincent, M. E. Kroll, J. Swanson; Childhood cancer in relation to distance from high voltage power lines in England and Wales: A case-control study;  BMJ (2005) 330: 1290. 4.  Медленно меняющиеся биологические часы, использующие торсионные поля Д. Войтковяк, Б. Глембицка, К. Радушкевич, М. Скурковска, А. Фрыдрыховски; Торсионные поля и информационные взаимодействия – 2016: Материалы V-й международной научно-практической конференции. Москва, 10-11 сентября 2016 г. c. 153-167  http://www.second-physics.ru/node/31 5. И. Г. Чудо, Градостроительство с учетом геопатогенных факторов; w: Торсионные поля и информационные взаимодействия; Материалы международной научной конференции Сочи 25-29 августа 2009. 6. M. Kundakovic, F. A. Champagne; Epigenetic perspective on the developmental effects of bisphenol A; Brain, Behavior and Immunity (2011) 25: 1084-1093. 7. J. R. Rochester; Bisphenol A and human health: A review of the literature; Reproductive Toxicology (2013) 42: 132-155. 8. K. G. Harley, R. B. Gunier, K. Kogut, C. Johnson, A. Bradman, A. M. Calafat, B. Eskenazi; Prenatal and early childhood bisphenol A concentrations and behavior in school-aged children; Environmental Research (2013) 126: 43-50. 9. P. Fenichel, N. Chevalier, F. Brucker-Davis; Bisphenol A: An endocrine and metabolic disruptor; Annales d’Endocrinologie (2013) 74: 211-220. 10. J. T. Wolstenholme, J. A. Goldsby, E. F. Rissman; Transgenerational effects of prenatal bisphenol A on social recognition; Hormones and Behavior (2013) 64: 833-839. 11. M. Wagner, J. Oehlmann; Endocrine disruptors in bottled mineral water: Estrogenic activity in the E-Screen; Journal of Steroid Biochemistry and Molecular Biology (2011) 127: 128-135. 12. B. Pinto, D. Reali; Screening of estrogen-like activity of mineral water stored in PET bottles; Int. J. Hyg. Environ. Health (2009) 212: 228-232. 13. M. Real, J. M. Molina-Molina, I. Jimenez-Diaz, J. P. Arrebola, J. M. Saenz, M. F. Fernandez, N. Olea; Screning of hormone-like activities in bottled waters available in Soutern Spain using receptor-specific bioassays; Environment International (2015) 74: 125-135. 14. P. Fenichel, F. Brucker-Davis, N. Chevalier; The history of Distilbene (Diethylstilbestrol) told to grandchildren – the transgenerational effect; Annales d’Endocrinologie (2015) 76: 253-259. 15. J. E. Mabry, K. Hosig, R. Hanowski, D. Zedalis, J. Gregg, W. G. Herbert; Prevalence of metabolic syndrome in commercial truck drivers: A review; Journal of Transport and Health (2016) 3: 413-421. 16. W. S. Boyce; Does truck driver health and wellness deserve more attention?; Journal of Transport and Health (2016) 3:124-128. 17. D. Wojtkowiak; badania własne, niepublikowane.

Strona poświęcona badaniom naukowym pól torsyjnych